Żywe lekcje przyrody – Płazy bezogonowe
5 marca przedszkolaki ze Złotołańskich Przedszkoli mieli okazję uczestniczyć w dwóch niezwykłych, żywych lekcji przyrody, prowadzonych przez Panią Magdę. Spotkanie przeniosło nas w fascynujący świat płazów – tajemniczych stworzeń, które od wieków zamieszkują wilgotne zakątki naszej planety.
Już od pierwszych chwil zajęć dało się odczuć, że nie będzie to zwykła lekcja. Pani Magda, posługując się pięknym, wierszowanym językiem, wprowadziła nas w temat, opowiadając o „kuzynostwie polskim” – aż 18 gatunkach płazów występujących w naszym kraju. Dowiedzieliśmy się, że wszystkie płazy łączy jedno: potrzeba wilgoci. Ich delikatna skóra musi być stale nawilżona, a pokrywająca ją ochronna wydzielina – swoisty „glut” – pełni niezwykle ważną funkcję. Dlatego też kontakt z nimi wymaga ostrożności i użycia rękawiczek.
Wśród bohaterów spotkania pojawiła się rzekotka – niewielka, zielona mieszkanka drzew, znana z przyssawek na palcach. Roman i Żaneta, jak nazwano te sympatyczne żabki, zachwyciły wszystkich swoją urodą. Jak usłyszeliśmy w zabawnym rymie:
„Żeby nam płaz nie wyzionął ducha,
to jego skóra nigdy nie może być sucha.”
Poznaliśmy także egzotyczne odmiany rzekotek – nowogwinejskie i australijskie, o zachwycającej, szmaragdowej barwie.
Kolejnymi gośćmi były kumaki dalekowschodnie – Tola i Bolek. Te niepozorne płazy skrywają niezwykłą tajemnicę: ich brzuszki mają intensywny, ostrzegawczy kolor, zupełnie inny niż grzbiet. Gdy czują się zagrożone, odwracają się, prezentując jaskrawe barwy, które informują drapieżniki o ich toksyczności.
Nie zabrakło również żaby rogowej – Lolka, który swoją nietypową urodą przypomina bohatera gier komputerowych i, jak się dowiedzieliśmy, zainspirował twórców znanej gry Pac-Man. Szczególne zainteresowanie wzbudziła odmiana albinotyczna, o charakterystycznych czerwonych oczach.
Duże wrażenie zrobiła także ropucha Aga z Ameryki. Uczniowie dowiedzieli się, że ropuch – zarówno tych egzotycznych, jak i naszych rodzimych (szarej i zielonej) – nie należy dotykać. Ich skóra pokryta jest gruczołami, które w sytuacji zagrożenia wydzielają toksyczną substancję.
Podczas lekcji nie zapomniano również o płazach ogoniastych. Przedstawiono traszki oraz salamandrę tygrysią z Kanady – Antoninę, a także jej polską kuzynkę, salamandrę plamistą.
To niezwykłe spotkanie było nie tylko lekcją biologii, ale także inspirującą podróżą do świata przyrody, pełną ciekawostek, humoru i bezpośredniego kontaktu ze zwierzętami. Dzięki niej uczniowie mogli lepiej zrozumieć, jak ważna jest ochrona tych delikatnych i pożytecznych stworzeń.









































